Założyłam krótką zwiewną sukienkę, sandały oraz swój ulubiony wisiorek z serduszkiem. Prezent od Ashton'a. Na samą myśl o chłopaku uśmiechnęłam się.
- Gotowa? -spytał pukając do łazienki.
- Tak, już wychodzę -rzuciłam do lustra ostatnie spojrzenie i wyszłam na korytarz.
Chłopak szukał w kieszeniach kluczyków. Gdy już je znalazł spojrzał na mnie i od razu przybrał gniewny wyraz twarzy.
- Jak ty wyglądasz? -warknął- Przebrałaś się za dziwkę, czy jak?!
- O co ci chodzi? -spytałam.
- Masz się przebrać. Natychmiast -czułam jak traci nad sobą panowanie ale postanowiłam się jakoś wykręcić.
- Spóźnimy się -wskazałam na zegarek.
Ashton również spojrzał na zegar. Widać przekonałam go, bo nie drążył więcej tematu.
Wsiedliśmy do samochodu i skierowaliśmy się na bulwar. Ludzi było sporo. Od razu wmieszaliśmy się w tłum. Zaczęłam tańczyć i coraz więcej chłopaków podchodziło by mi towarzyszyć. Niestety Ashton'owi się to nie podobało. Odganiał każdego, który zbliżył się do mnie na bliżej niż metr.
- Pójdę po coś do picia -krzyknął i zostawiając mnie udał się po napoje.
Ciesząc się z chwili wolności powróciłam do tańca. Robiąc obrót potknęłam się o własne nogi i wpadłam na stolik przy którym siedzieli mężczyźni, mniej więcej w moim wieku.
- Przepraszam -wycedziłam czując jak płoną mi policzki.
Maks (Ever taka niedojda XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz