- Ja nie wiem czy to dobry pomysł -przygryzłam wargę.
- Widziałem jak wsiadał do samochodu -powiedział Maks- Raczej prędko nie wróci.
Westchnęłam ciężko. Skoro go nie ma to czemu by nie?
- Okey. Tylko coś zimnego -poprosiłam.
Chłopak kiwnął głową i udał się po napoje. W tym czasie postanowiłam zadzwonić do Ashton'a. Dlaczego mnie zostawił? Co ja mu zrobiłam? Po trzech sygnałach odezwała sie poczta głosowa. Dałam sobie spokój i schowałam komórkę do torebki.
- Proszę -Maks podał mi kubek z chłodzonym sokiem.
- Dzięki.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz