- W porządku -wyjaśniłam drapiąc psiaka za uchem- Mam dobre wieści. Ashton wyjeżdża jutro na jakieś spotkanie. Nie będzie go kilka dni, więc możemy się spotkać -posłałam chłopakowi uśmiech.
- Z chęcią -odwzajemnił uśmiech.
Pobawiłam się jeszcze chwilę z psiakiem po czym wyciągnęłam z kieszeni karteczkę i długopis.
- Tu jest mój numer -podałam mu świstek- Mam nadzieję, że skorzystasz
- Na pewno -odparł chowając numer o kieszeni.
Powróciłam do Ashton'a, który już nieco zaniepokojony rozglądał się na boki.
- Co tak długo? -spytał
- Kolejka -wyjaśniłam krótko i usiadłam obok niego.
Wieczorem gdy Ash szykował się już do wyjazdu usłyszałam pisk telefonu. Zerknęłam na wyświetlacz. Maks
- To jak? Jutro o 12:00?
- Pewnie. Może surfing?
- Okey, do jutra
- Cześć
Odłożyłam telefon i usiadłam na kanapie. Zaczęłam bawić się włosami patrząc jak mój chłopak pakuje do walizki swoje rzeczy.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz