- To idź -zaśmiałam się i położyłam na plecach.
Wpatrywałam się chwilę w niebo czekając aż chłopak wróci. Nie minęła chwila a już był z powrotem.
- Proszę -podał mi szklankę ze słomką.
- Dzięki -pociągnęłam łyk i odstawiłam naczynie na bok- Mogę cię o coś spytać?
- Pewnie -uśmiechnął się
- Ashton....pobił cię kiedyś? Po tym wyścigu? -spytałam
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz