- Z wyścigów. - odpowiedziałem. - Przegrał i teraz się mści. - dodałem.
Odłożyłem koło śmietnika zmiotkę i szufelkę, tak jak kazała mi właścicielka.
- Kiedy to było? - spytała.
- Jakieś dwa lata temu...
Spojrzałem w stronę swojego stolika, Nick się zmył. Westchnąłem lekko.
- Chcesz może coś do picia? - zaproponowałem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz